Londyn
Przez cały pobyt zrobiłem 21 zdjęć, 3 z nich postanowiłem tutaj umieścić. Dlaczego tak mało? Sam się nad tym zastanawiam. Zakładając, że nie mam obowiązku pstrykania nachodzą mnie chyba dziwne “fazy”. Raz wale zdjęcia z większą intensywnością niż… nie wiem co :P, innym razem, tak jak tutaj, mimo aparatu w torbie zrobię kilka/naście i to akurat wtedy jak wypadnie jeden pochmurny dzień z pobytu. Nie czaje tego…
Tower Bridge (głupio przyznać, pierwszy raz go odwiedziłem, zawsze jakoś był za daleko ;)



Ostatnio nie ma z kim nawet gdzieś wyskoczyć przed świętami, wszyscy dookoła mnie albo mocno zajęci, poumawiani, albo chorzy. Wirus jakiś chyba idzie. Cel: nie dać się ;). Jutro sam zresztą jadę do Zamościa na święta. Akurat może obędzie się jeszcze bez większego ruchu na drodze.
Muzycznie: