Hurghada
Ponieważ juto mam samolot do Londynu, a co za tym idzie pojawią się nowe zdjęcia, chciałem zamknąć ten rozdział. Początkowo miało być tylko o Hurghadzie ale postanowiłem dodać jeszcze kilka zdjęć:





Dobra, to wracając do tematu… Hurghada, mając na myśli to miasto, a właściwie kurort, przychodzą mi do głowy dwie rzeczy. Pierwsza z nich to wylegiwanie się na plaży, kolejna nurkowanie. Dla mnie warto tam przyjeżdżać tylko i wyłącznie dla drugiego powodu. Dlaczego? Bo osobiście nie przepadam za spędzeniem całych dni na piasku ;). Aha… oczywiście po zmroku zostaje jeszcze nocne życie :P. Poza tym mimo ogólnego przekonania dostać się tam i pomieszkać jest bajecznie tanio (lot w obie strony od 400zł + 170$ mieszkanie na miesiąc). Wracając do nurkowania… jak ktoś jeszcze nie doświadczył to powiem tyle: POLECAM (sam mam w planach instruktora nurkowego). Nie będę się rozpisywał bo chyba nie ma sensu, trzeba zobaczyć!
Kilka zdjęć od Justyny (mam nadzieję, że się nie obrazi :), bo ja się swojego aparatu do zdjęć podwodnych jakiś czas temu pozbyłem :P


Na bieżąco to mam teraz trochę zamieszania ze wszystkim ale ciesze się, że idzie zima :). Teraz pewnie szybka kolacja i jakiś program w TV do snu.
Muzycznie: